Szaleństwo, szaleństwo
Uwielbiam szaleńcze zabawy. Wszelkiego rodzaju latanie w powietrzu, samoloty, spadanie, kręcenie, gilgotanie, gonitwy i wiele innych.
Lubię nawet chodzić po ścianach, co bardzo zdziwiło mojego dziadziusia Leszka, gdy zobaczył jak tata pomaga mi opanować tę niezwyklę trudną sztukę.
Ostatnio jak była u mnie ciocia Karolina, to również miałem okazję do kilku chwil szaleńczej zabawy. Na dowód zamieszczam zdjęcie z tego wspaniałego dnia.
O… co to. Pewnie da się zjeść.
Tak sobie ostatnio trzymałem na kolanach Elwirkę… patrzę … widzę coś fajnego. Zawsze fajne rzeczy da się zjeść – szczególnie te okrągłe.
Podobno z rodziną najlepiej wychodzi się na zdjęciu
Tak przynajmniej twierdzą Ci, co nie bardzo lubią wchodzić w interesy z członkami swojej rodziny. Ja w interesy nie wchodzę, ale zdjęcie zawsze chętnie sobie zrobię
Wczoraj byłem w Katowicach
Dnia wczorajszego miałem przyjemność udać się z moim tatą do Katowic. Najpierw byliśmy odebrać mamie wypis ze szpitala, a później poszliśmy do Urzędu Stanu Cywilnego, by uzyskać akt urodzenia mojej młodszej siostrzyczki, Elwirki.
Musiałem przejść kawał drogi, gdyż tata zaparkował dość daleko od urzędu. Byłem na nowym rondzie i widziałem wspaniałą fontanne. W nagrodę dostałem od taty Mambę i miałem siłę na drogę powrotną.
W samym urzędzie Pani myślała, że mam na imię Rafał, bo tak ma na imię jej wnuczek. Ale gdy weszliśmy za drugim razem, to Pani, która z nią pracuje wyjaśniła jej, że jesem Leopold. Niestety jak zwykle się wstydziłem, ale na końcu udało mi się zrobić papa
Dobrze, że tata uważnie przeczytał to, co Pani napisała na akcie urodzenia, bo Przyszła Pani Premier o mały włos urodziła by się w Maju.
Opiekuję się swoją siostrzyczką
Wszyscy mówili, że będę zazdrosny i nie będę mógł zaakceptować nowego dzidziusia w moim domu. Ale nie wiedzieli, że ja tak naprawdę bardzo kocham swoją siostrzyczkę i będę się nią opiekował.
Jak tylko ją widzę, to bardzo się cieszę i najchętniej nie oddałbym jej nikomu innemu. Jedynie co, to muszę uważać, by nie zrobić jej niechcący krzywdy. A to przecież taka malutka istotka jest. A zatem, jak mówią słowa reklamy: “A ruchy miej roztropne, by nie trafiały na to miejsce, które czyni *prąd”.
*Elwirce krzywdę
Na dowód mojej miłości załączam kilka zdjęć:
Kilka nowych zdjęć
Zapomniałem się pochwalić, że od jakiegoś czasu śpię już w swoim własnym łóżku. A to dlatego, że jako starszy brat, musiałem oddać swoje dotychczasowe łóżeczko mojej małej siostrzyczce.
Poniżej kilka zdjęć.
- Kapelusik
- Marynarz
- Moje łóżko
- Taką mam siostrę
- Takie jestem duży
Umiem również kilka mniej ważnych rzeczy
Ostatnio pisałem co potrafię zrobić z rzeczy potrzebnych do życia.
Ale na tym lista umiejętności się nie kończy. Z takich ciekawych to potrafię również:
- przybijać piątkę
- przybijać żółwika
- przybijać beczkę
- dać buziaka
- przytulić się
- pogłaskać kogoś, by ten już na mnie się nie gniewał
- włączyć telewizor i muzykę
- wyłączyć mamie komputer w najmniej oczekiwanym momencie
- powiedzieć: “jezu”, jeśli coś mi nie idzie
- ułożyć tunel z klocków
- chodzić po ścianach (ale tylko jak tata mi pomaga)
- puszczać oczko
- puszczać buziaka na odległość
- zawołać tatę na śniadanie
- pogilgotać kogoś
- i wiele innych, których aktualnie nie pamiętam


















